Idzie Czerwony Kapturek przez las do babci i myśli:
- Oj, żeby tylko nie spotkać wilka, bo jak mówiła babcia pewnie mnie zgwałci…
Nagle, z krzaków wyskakuje wilk. Czerwony Kapturek przerażony tym co się zaraz stanie (wg słów babci), powoli ściąga majtki, a wilk na to:
- Co ty, co ty… srać tu przyszłaś???? Dawaj koszyczek!!!!
Czerwony kapturek
Posted grudzień 9, 2007 by korektatekstuCategories: Kawały
O zwierzętach
Posted grudzień 9, 2007 by korektatekstuCategories: Kawały
Koniec swiata za 2 dni.
Zwierzeta naszla fala seksizmu.
Sex uprawia kazdy z kazdym na wszelkie mozliwe sposoby.
Ot i jedna scenka:
Osoby dramatu: Slon (s), Zyrafa (Z) i cos jeszcze…
Slon dobral sie do zyrafy i idzie na calego w pewnym momencie:
(z) te slon za 2 dni koniec swiata prawda?
(s) ano prawda
(z) to juz chyba niczym sie przejmowac nie musimy prawda?
(S) ano prawda
(z) to powiedz mi jedno … dlaczego ty mnie posuwasz w prezerwatywie?
(S) jaka tam zaraz prezerwatywa to tylko waz robi mi laske
Dwóch wariatów
Posted grudzień 9, 2007 by korektatekstuCategories: Kawały
Dwoch wariatow kupilo sobie kotki. Bawili się nimi fajnie, dopoki nie natrafili na problem, ktory kotek jest czyj. Pierwszy wymyslil, ze swojemu kotu utnie ogonek. Bawia się dalej, ale drugiemu spodobal się kotek bez ogonka. Ucial wiec swojemu ogonek i zaczeli myslec, co zrobic, zeby je znowu moc rozpoznac. Wiec pierwszy ucial swojemu przednia nozke. Bawili się jakis czas, ale drugiemu spodobal się kotek bez nozki, wiec swojemu takze ucial. Caly problem zaczal się wiec od nowa. Po pewnym czasie pierwszy wariat wymyslil, ze utnie swojemu kotu druga z przednich nozek. Drugiemu wariatowi spodobalo się jednak, jak fajnie czolga się kotek tego pierwszego, wiec swojemu tez ucial druga z przednich nozek. Po pewnym czasie pierwszy wariat, chcac wyroznic swojego kotka, ucial mu dwie tylnie nozki. Kadlubek jego kotka tak się fajnie poruszal, ze drugiemu wariatowi oczywiscie się to spodobalo, i ze swojego kotka tez zrobil kablubka. I teraz zaczal się juz powazny problem, jak rozpoznac, ktory kotek jest czyj. Mysla, mysla, mysla, i w koncu jeden mowi:
- Wiesz, to ja wezme bialego, a ty czarnego…
Student
Posted grudzień 9, 2007 by korektatekstuCategories: Kawały
nastal czas egzaminow.
do sali wykladowej wchodzi student.
lekko sie zatacza… widac… pod wplywem sie znajduje.
podchodzi do profesora i mowi
- paanie pssorze… – belkocze – czyy pijaany student moze zdaawac egzaaamin ?
Profesor popatrzyl, a ze lucki lucek z niego byl, to odpowiedzial:
- jezeli umie, to moze.
na to pijany student odwrocil sie w strone uchylonych drzwi i krzyknal
- Dobra, wnoscie Krzysia !
Student w tramwaju
Posted grudzień 9, 2007 by korektatekstuCategories: Kawały
W przepelnionym tramwaju siedzi blady, siny wymeczony student. Pod oczami sine cienie, przez lewa reke przewieszony plaszcz.
Wsiada staruszka. Student ustepuje jej miejsca i lapie się uchwytu. Staruszka siada, ale zaniepokojona przyglada się studentowi:
- Przepraszam, mlody czlowieku! To bardzo ladnie ze zrobil mi pan miejsce, ale pan tak blado wyglada. Moze pan chory? Moze… niech lepiej pan siada. Nie jest panu slabo?
- Alez nie, nie! Niech pani siedzi. Ja tylko, widzi pani, jade na egzamin, a cala noc się uczylem bo mam srednia 4,6 i chce ja utrzymac.
- No to moze da mi pan chociaz ten plaszcz do potrzymania?
- A, nie! Nie moge! Zreszta to nie jest plaszcz. To kolega. On ma srednia 5.0.